46-latek podejrzany o porysowanie 16 samochodów
Pierwsze zgłoszenie o uszkodzeniu opla astry na parkingu przy ul. Siemieńskiego policjanci z komisariatu przy ul. Wołyńskiej otrzymali w drugiej połowie sierpnia. Zgłaszająca poinformowała, że w nocy z 18 na 19 sierpnia ktoś ostrym narzędziem zarysował lewe przednie i tylne drzwi samochodu. Straty oszacowała na 2 tys. zł.
Niemal w tym samym czasie policjanci otrzymali podobne zgłoszenie dotyczące uszkodzenia seata. W tej i kolejnych sprawach sposób działania był podobny, choć do zdarzeń dochodziło w różnych odstępach czasu. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że samochody były uszkadzane nocą, między godz. 2 a 4.
Nad sprawą pracowali policjanci z komisariatu przy ul. Wołyńskiej oraz kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Ustalili mężczyznę, który mógł mieć związek z uszkodzeniami.
30 września w godzinach nocnych policjanci z komisariatu zatrzymali 46-latka w pobliżu jego miejsca zamieszkania. Mężczyzna był zaskoczony i – jak przekazali funkcjonariusze – próbował ich zmylić, twierdząc, że nie rozumie powodu zatrzymania i nie wie, o co chodzi. Nie współpracował z policjantami i utrudniał przeprowadzenie czynności procesowych.
Na podstawie zgromadzonych dowodów 1 października 46-latek usłyszał łącznie 16 zarzutów umyślnego uszkodzenia 16 pojazdów. Według ustaleń policjantów, do zarzucanych czynów miało dochodzić z pobudek chuligańskich, bez wyraźnego powodu.
Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Po wykonaniu czynności procesowych został zwolniony. Łączną wartość strat oszacowano na 58,5 tys. zł; wstępne szacunki mówiły o kwocie bliskiej 60 tys. zł.
Do komisariatu zgłaszają się kolejne osoby, których samochody również zostały uszkodzone. Policjanci sprawdzają, czy 46-latek ma związek także z tymi zdarzeniami. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Źródło: KMP Rzeszów









