Funkcjonariusze Służby Więziennej zasługują na szacunek
"Ten sztandar jest symbolem ciężkiej, pełnej poświęcenia i oddania pracy funkcjonariuszy Służby Więziennej" - powiedział minister Ziobro podczas uroczystości na Placu Farnym w Rzeszowie.
Stwierdził, że często zapomina się, jak ważną rolę w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa odgrywa Służba Więzienna. Podkreślił, że bez niej cała praca organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości traciłaby sens. Mówił, że jest to niebezpieczna praca, wymagająca profesjonalizmu i poświęcenia.
„Do zakładów karnych i czasami nie na krótki czas, z reguły trafiają ci, którzy jak najdłużej powinni być izolowani od społeczeństwa, ponieważ niosą ze sobą zagrożenie. I ono nie zmniejsza się wtedy, kiedy trafiają do zakładów karnych. I dlatego ta praca wymaga wyjątkowego profesjonalizmu, hartu ducha, czasami też odwagi” – zaznaczył Zbigniew Ziobro.
Przypomniał, że od 2015 roku, kiedy został ministrem sprawiedliwości, wynagrodzenia funkcjonariuszy służby więziennej wzrosły o ponad 60 procent. „Ale to wciąż mało. Musimy w przyszłości zrobić wiele, aby ta sytuacja jeszcze się zmieniła na lepsze” – dodał minister sprawiedliwości.
Powiedział też, że kilka lat temu, w polskich zakładach karnych pracowało ok. 35 proc więźniów. Teraz ponad dwa razy więcej. „Dzisiaj 96 proc. więźniów, którzy są zdolni do pracy, wykonuje prace” – powiedział Ziobro, twierdząc, że to najlepszy sposób na resocjalizację więźniów. „Mogą przy okazji spłacać swoje winy w obszarze odszkodowań, kar, gromadzić środki na swoje przyszłe życie” - dodał.
Zwrócił też uwagę, że Służba Więzienna stworzyła najnowocześniejszy w Europie „penitencjarny zakład elektroniczny”. „Z jednej strony jestem zwolennikiem twardej walki z brutalną przestępczością, (…) ale z drugiej strony uważam, że konieczne jest elastyczne podejście do walki z przestępczością. Trzeba dać szansę drobnym przestępcom, jeszcze niezdemoralizowanym, którzy są sprawcami jednorazowych zdarzeń. Dlatego stworzyliśmy elektroniczne więzienie, w którym przebywa teraz 8 tys. osób. Sami utrzymują się, ponoszą koszty, są pod nadzorem profesjonalnych funkcjonariuszy. Jest to dziesięciokrotnie tańsze, niż zwykłe odbywanie kary w więzieniach” – powiedział minister sprawiedliwości.
Jak dodał, polscy funkcjonariusze zasługują na szacunek, tak funkcjonariusze Służby Więziennej, jak i innych polskich służb.
Przywołał żołnierzy i przedstawicieli Straży Granicznej, którzy bronią naszych granic "przed hybrydową wojną, którą realizuje i kieruje Putin rękoma Łukaszenki".
Zaznaczył, że celem tej hybrydowej akcji była destabilizacja Polski. "Tak się nie stało tylko dlatego, że dzielni młodzi ludzie, Polacy również z Podkarpacia wykonywali swoje obowiązki. Często w nocy, w zimnie, strzegąc naszej granicy. Chwała im za to i podziękowania" - zauważył.
Minister sprawiedliwości wskazał, że dziś pod ich adresem kierowane są kłamliwe zarzuty. Przywołał wypowiedzi reżyserki Agnieszki Holland. "Porównuje ich do kryminalistów. Porównuje ich i nazywa sadystami - niektórych z nich. Zestawia ich, ma czelność z nazistami. Z nazistami, którzy wozili żydów do obozów koncentracyjnych i masowo mordowali. Brak słów, by komentować tego rodzaju wypowiedzi osoby znanej na całym świecie i publicznej. Brak słów, by komentować brak stanowczego odcięcia się od tych słów ze strony tych, którzy aspirują do najważniejszych funkcji w państwie" - powiedział szef MS.
A dalej: „Musimy bronić prawdy, bo nikt za nas tego nie zrobi. Musimy też bronić polskiego munduru (…) funkcjonariuszy, żołnierzy, którzy dzisiaj służą Polsce na naszych granicach. To niezwykle ważna służba – podsumował minister Ziobro. (PAP)
Autorka: Agnieszka Lipska
