Jarosław Kaczyński spotkał się z mieszkańcami Woli Rzędzińskiej pod Tarnowem
Piknik rozpoczął się od meczu piłki nożnej. W towarzyskim spotkaniu zmierzyła się drużyna Zjednoczonej Prawicy z lokalnym klubem sportowym Wolania. Piłkarskie koszulki złożyli między innymi Arkadiusz Mularczyk, poseł Wiesław Krajewski i minister sportu Kamil Bortniczuk.
W niedzielę z nieba lał się żar. Mieszkańcom Woli Rzędzińskiej to nie przeszkadzało. Przyszli posłuchać prezesa PiS. Czekając na Jarosława Kaczyńskiego mogli skosztować specjałów przygotowanych przez koła gospodyń wiejskich. Był m.in. staropolski bigos, kiełbaski z grilla, chleb ze smalcem, słodkie ciasta, a dla ochłody lemoniada. Dla najmłodszych animacje, kącik zabaw i dmuchańce. Przygrywała kapela ludowa, a na scenie m.in. tańczył zespół folklorystyczny.
Jarosław Kaczyński wszedł na scenę kilka minut po godzinie 16. W biało-czerwonej czapce z orzełkiem i daszkiem. „Przepraszam, że w czapce, ale zalecają, żeby być w takiej temperaturze i przy takim słońcu w czapce” – powiedział na początku lider PiS.
„Spotykamy się z Polakami, aby porozmawiać o tym, co jest potrzebne. (…) chcemy usłyszeć od naszych rodaków, od ludzi narodowej wspólnoty, czego chcą. I nie chodzi tylko o sprawy wielkie, ale także o mniejsze. Takie, które są jakimś problemem” – wyjaśnił cel swojej wizyty wicepremier. Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego trwało 17 minut. Szef PiS nie wyjechał od razu z Woli Rzędzińskiej. Uczestnicy pikniku mogli zrobić sobie z nim zdjęcie i zadawać pytania. W pikniku wzięła udział również była premier, a obecnie europosłanka PiS Beata Szydło, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki i m.in. lokalni politycy ugrupowania.(PAP)
autorka: Agnieszka Lipska
al/ sp/









